Zaznacz stronę

Empatia

Maria Kudełka Gonet

„Nie płacz, nic się nie stało”.  Słyszę, nie po raz pierwszy na pobliskim placu zabaw. Jakoś nie skutkuje, bo dziewczynka, która właśnie zdarła sobie kolanko, płacze jeszcze głośniej.

Ile razy ja też chciałam użyć tego popularnego zwrotu…Dziękuję Bogu, że trafiłam na odpowiednią literaturę, metody i osoby, które uświadomiły mi, jak ważna jest świadomość swoich i cudzych emocji oraz że są narzędzia pozwalające na lepsze wyrażanie tego, co się ma na myśli…Wiem, że każdy rodzic chce jak najlepiej dla swojego dziecka. Jednak niestety, czasami pomimo dobrych intencji, rezultaty są przykre.

Bo oczywiście osoba chcąca pocieszyć swoje dziecko w ten sposób ma jak najlepsze intencje…Niestety dziecko słyszy: ”Moje uczucia nie są ważne. To, co czuję jest niewłaściwe i tak naprawdę może ja sam/sama nie wiem jak się czuje ” To jedna z możliwości.

Wyzwalające dla mnie było to że mogę po prostu spróbować zauważyć stan dziecka i powiedzieć coś w stylu : „Ojej,zabolało Cię…”
i empatycznie wczuć się w nie i otulić czułością i wsparciem, bez oceny czy krytyki . Nie zawsze jest to łatwe i wymaga czujnej świadomości, ale pomaga to budować relacje. Wiem po sobie ,gdy ktoś także i do mnie odniesie się w sposób empatyczny….

Istotne wydaje mi się, by empatię najpierw okazać sobie. Jeśli okażemy sobie empatię, będzie nam łatwiej wczuć się i zrozumieć drugą osobę.

A jak jest u was? Co myślicie o empatii? Piszcie w komentarzach!

Share This